Ulubieńcy Listopada 2017

0 Flares 0 Flares ×

Obiecałam sobie, że nie zacznę od tego, że pada śnieg, więc nie zaczynam 🙂

Hej Kochane, jak Wam minął kolejny miesiąc? U mnie było różnie, listopad zaczął się przeciętnie, a skończył tak, jak nigdy w życiu bym nie chciała. Ale dzisiaj mamy już grudzień i to nawet trzeci dzień grudnia, dlatego czas podsumować poprzedni miesiąc.

Wybrałam kosmetyki, które faktycznie były ze mną przez cały listopad i mogę coś na ich temat powiedzieć. Jako pierwszego ulubieńca muszę wymienić serię od Ziaji- kurację antybakteryjną, którą zakupiłam w punkcie firmowym. Oczywiście nie wybrałam wszystkiego, co było dostępne. Wzięłam ze sobą:

Pasta myjąca do twarzy złuszczająca z zieloną glinką

Dobrze zmywa zanieczyszczenia wykonując delikatny peeling. Pozostawia skórę matową i oczyszczoną. W konsystencji jest dosyć gęsta, kremowa z drobinkami wielkości drobnego piasku.

Tonik oczyszczający

Daje skórze ulgę, łagodzi podrażnienia, odświeża i nawilża. Przyjemnie się go używa i ładnie, świeżo pachnie.

Krem redukujący trądzik

Krem stosuje na noc i jego działaniem jestem bardzo zaskoczona. Po mojej awarii z Biloq’iem ten krem dał radę większość wygoić. Dodatkowo daje uczucie nawilżenia i skóra stała się mięciutka i gładka.

Cała kuracja przeznaczona jest do cery łojotokowej, trądzikowej. Nie jest agresywna dla skóry, nie powoduje podrażnień i jest przyjemna w stosowaniu.

Kolejną rzeczą, która warta jest miana „ulubieniec” jest:

Iwostin Purritin Emulsja Matująca

Tak dobrze i długotrwale matującego produktu jeszcze nie miałam. Sprawdza się super jako baza pod makijaż i przedłuża jego trwałość. Wielkim plusem jest to, że wspomaga gojenie się niedoskonałości w ciągu dni i daje długotrwałe uczucie nawilżenia.

No to kosmetyków na razie starczy. Przejdźmy do książek, a raczej jednej książki, która towarzyszyła mi w te ponure zimne wieczory Listopada.

Nora Roberts „Święte grzechy”

Klimatyczna książka o poszukiwaniu seryjnego mordercy, który przebrany za księdza morduje młode kobiety dusząc je humerałem. W niektórych momentach przypomina bardziej romansidło niż kryminał, ale przyjemnie się to czyta do poduszki.

Muzyczny ulubieniec również się tutaj pojawić musi. Tym razem coś bardzo spokojnego i nastrojowo dostosowanego do tego niezbyt wesołego miesiąca… Zresztą sami posłuchajcie i dajcie znać, jak Wam się podoba. Bo mi bardzo.

Niall Horan- Too much to ask

No to dobrnęliśmy do końca. Mam nadzieję, że ulubieńcy Wam się podobali i chętnie się dowiem, co u Was królowało w Listopadzie.

♥Pozdrawiam Was Ciepło!

Paulina

3 thoughts on “Ulubieńcy Listopada 2017

  1. Akurat tej kuracji antybakteryjnej nigdy nie miałam.
    Sądzę, że byśmy się polubiły. Kiedyś uwielbiałam Ziaję.
    Teraz rzadko się kuszę na te produty. Szkoda.
    Pozdrawiam 🙂

  2. Witaj! Również interesuję się kosmetykami i ich testowaniem. Bardzo mnie zaciekawił ostatni produkt – „Iwostin Purritin Emulsja Matująca”. Jaki jest jego koszt i gdzie można go dostać? Firmę Ziaja bardzo dobrze znam i lubię 🙂 Pozdrawiam i zapraszam

    1. Cześć! Miło mi, że trafiłaś na mojego bloga. Emulsje matującą z Iwostin kupiłam w SuperPharm za ok 28 złoty. Akurat była w promocji, więc mi się udało 🙂 Pozdrawiam również!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *