Ulubieńcy Lipca 2017

0 Flares 0 Flares ×

Kolejny rok bez wakacji, ale za to urodziny, poważna praca i sporo nowych znajomości. Tak minął lipiec, a że czas mi nie pozwolił na napisanie tego wcześniej, więc dzisiaj zaprezentuję Wam ulubieńców minionego miesiąca. Zmienię trochę formę i pokarzę Wam, co mi towarzyszyło tym gorącym miesiącu:)

Ulubieńcy Lipca

1.Coś dla włosów

Zdecydowanym ulubieńcem minionego miesiąca było satynowe serum wygładzające od Ziaji:

Nakładałam go na mokre włosy zaraz po myciu, na suche żeby się nie puszyły w ciągu dnia i na końcówki, żeby je zabezpieczyć przed rozdwajaniem. Z każdego zadania wywiązał się super. Bardzo dobrze nawilża włosy, nadaje im połysk, zdrowy wygląd i pomaga je ułożyć. Plusem jest to, że nie przetłuszcza włosów, a także pomaga przy ich rozczesywaniu. Uzależniłam się od olejków i nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez tego kosmetyku:)

Cena 10,60zł w sklepie e-ziaja.com

2.Coś dla twarzy

Po raz drugi pojawi się kosmetyk z Ziaji, tym razem tonik z odświeżający bezalkoholowy z serii pro do każdego rodzaju cery.

Długo na niego polowałam i jestem nim zachwycona. Pojemność 500 ml z pompką to pierwszy plus, kolejne już same przychodzą na język: super oczyszcza i odświeża skórę, nawilża, likwiduje efekt ściągnięcia i sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że pory są mniej widoczne, a skóra się mnie przetłuszcza. Używam cały miesiąc po dwa, trzy razy dziennie, a nawet nie wiem, czy dobrnęłam do połowy opakowania. Moja cera bardzo polubiła się z tym tonikiem i raczej nie prędko się z nim pożegnam.

Cena 16,99zł w sklepie e-ziaja.com

3. Coś dla ciała

Tutaj już bym się zawahała, czy faktycznie coś takiego ulubionego mogę znaleźć. Postanowiłam jednak o niczym nie pisać. Testuję teraz jeden balsam, o którym jak na razie nie za wiele mogę powiedzieć, ponieważ mam wrażenie, że działa tylko w momencie nałożenia, a potem jego działanie wchłania się razem z nim i skóra znów jest sucha. Jakby nie patrzeć, postaram się żeby w przyszłym miesiącu coś się tutaj pojawiło 😀

4.Coś dla ducha

Niejednokrotnie powtarzałam, że uwielbiam czytać. W lipcu towarzyszyła mi książka, którą otrzymałam od wydawnictwa Galaktyka „Twarzą na wschód” dr n.med. Jingduan’a Yang’a i Normy Kamali’i.

Pisana jest w formie pytań i odpowiedzi o sposobach na młodość i zdrowie prosto z tradycyjnej medycyny chińskiej. Powiem szczerze, że wciągająca i zmuszająca do rozważań na temat swojego stanu duchowego, ale przez brak czasu jeszcze jej nie skończyłam. Jak skończę, na pewno napiszę Wam o niej więcej 🙂      

5.Coś dla ucha

Lipiec upłynął przy melodii „ All Time Low” Jon’a Bellion’a . Ta piosenka sprawiała, że chciało mi się wstawać do pracy I nawet się uśmiechnąć, pomimo zmęczenia. No i ciągle sobie ją śpiewałam… Zresztą sami posłuchajcie kikajac w tytuł, który podałam  😀

To tyle! Dobrnęliśmy do końca. Jak Wam się podoba taka forma ulubieńców? Może zostać, czy wracamy do poprzedniej wyliczanki?

Czekam na Wasze wypowiedzi!

Pozdrawiam Kochani!

7 thoughts on “Ulubieńcy Lipca 2017

  1. I coś w rodzaju tego serum by mi się równiez przydało. Mam suche włosy, które są nieco zniszczone farbowaniem i jednak chciałabym je w jakis sposób wygładzić.
    Serum ostatnio widziałam w sklepie,drogie nie było 🙂 Postaram sie kupić.

  2. Przyznam, że naprawdę bardzo mi się podobają tacy mieszani ulubieńcy.
    Przynajmniej można z różnych kategorii coś wypatrzeć dla siebie.
    Dlatego zawsze chętnie wtedy coś wynajduję.
    Muszę przesłuchać tej piosenki.
    Pozdrowionka serdeczne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *