Ulubieńcy Kwietnia 2017

0 Flares 0 Flares ×

Nawet człowiek się nie obejrzał, a już weekend majowy zniknął. Czas biednie nieubłaganie i nastał kolejny miesiąc. Na dworze nie za bardzo widać Wiosnę, raczej wczesną Jesień, chcę już słońce, ciepło i LATO! Ale dzisiaj nie będę marudzić, tylko przygotowałam dla Was :

♥ULUBIEŃCY KWIETNIA♥

Jak w Marcu ulubieńców nie było, a tak w Kwietniu chętnie przedstawię Wam kilka perełek, które były ze mną i wiernie mi służyły. Ta grupa ulubieńców będzie specyficzna, ponieważ mimo iż sprawdził mi się jakiś produkt, prawdopodobnie więcej go nie kupię, a które to będą- dowiecie się z krótkich opisów pod zdjęciami:) To co, zaczynamy?

Bielenda Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu AWOKADO

Kiedyś nie wyobrażałam sobie innego płynu do demakijażu niż ten, ale zaczęłam używać różowego, dwufazowego z Nivea i jakoś lepiej mi się sprawdzał. Uwielbiam płyny dwufazowe z olejkami, zmywają nawet wodoodporny makijaż, wzmacniają rzęsy i natłuszczają okolice oczu, a co najważniejsze, nie podrażniają, nie pieką i nie szczypią. Bielenda jednak potrzebuje więcej czasu niż Nivea na dokładne zmycie kredki wodoodpornej. Jest bardzo łagodny i polecam go osobom, które nie stosują kosmetyków wodoodpornych i mają, tak jak ja, wrażliwe oczy. Jednak po zużyciu ja już go nie kupię, wracam do Nivea:) Cena ok. 9,99 zł

Bielenda Woda Różana

„Oczyszcza, usuwa makijaż, łagodzi”. Producent nam pisze prawdę, dobrze ściera zanieczyszczenia ze skóry, łagodzi podrażnienia i średnio zmywa podkład. Z makijażem oczu, czy nawet lekko skruszonym tuszem radzi sobie tak, że rozmazuje go jeszcze bardziej. Dlatego jest idealna jako zmycie kremu rano, doczyszczenie twarzy po demakijażu, złagodzenie podrażnień po peelingu, czy nawet szybkie odświeżenie i nawilżenie skóry. Jednak ze względu na to, że wciąż szukam idealnego produktu, raczej drugi raz po nią nie sięgnę. Skład ma taki sobie, jak na produkt za prawie 16 złoty.

I love cosmetics strawberries&cream Krem do rąk

Znalazłam go przypadkowo w Hebe i się zakochałam. Pachnie soczystą truskawką zanurzoną w jogurcie. Pachnie długo i przy każdym ruchu dłonią ten zapach się roznosi. Bardzo dobrze nawilża i wygładza dłonie. Szybko się wchłania, nie zostawia tłustej powłoki. Sprawia, ze dłonie są aksamitnie gładkie i zregenerowane. Ja jestem zakochana, jeżeli jeszcze znajdę tę serię, na pewno zaopatrzę się w ten krem. Kosztuje ok. 14 zł. Ja dałam 8.99zł, ponieważ trafiłam na promocję 😀

I love cosmetics strawberries&cream żel pod prysznic i do kąpieli

Skuszona zapachami poszłam dalej I razem z kremem zabrałam ze sobą żel pod prysznic o podobnym zapachu, jednak mniej intensywnym. Byłam ciekawa, czy będzie równie ładnie pachniał podczas kąpieli i czy ten zapach pozostanie na skórze. Jednak trochę się zawiodłam. Mimo że skóra po zastosowaniu była jakby naoliwiona, to zapach bardziej przypomina skiśnięty sok truskawkowy i utrzymuje się niedługo. Co akurat w tym przypadku jest plusem 🙂 Dlaczego wiec jest w ulubieńcach? Ponieważ to jak pielęgnuje skórę w czasie kąpieli sprawia, że chce się po niego sięgać. Jeżeli znajdę inne zapachy z tej serii, to na pewno sobie zafunduję:) Cena to 18 złoty również w Hebe, ja go zakupiłam oczywiście w promocji za 13,99zł 🙂

Seyo Żel pod prysznic Olej Arganowy

Nowa seria z Natury od Seyo i oczywiście nie mogło jej u mnie zabraknąć. Bardzo fajny produkt, ładnie się pieni, pachnie subtelnie i delikatnie orzechowo, pozostawia skórę gładką i niewymagającą dodatkowego nawilżenia. Zapach na skórze utrzymuje się bardzo długo, a żel kupiłam za 4,99 oczywiście w promocji, normalnie kosztuje chyba 6,99 zł. Po prostu cena niska, a produkt warty zainteresowania 🙂

Garnier Fructis Gęste i zachwycające – odżywka wzmacniająca

Ta odżywka jest stworzona dla moich włosów. Idealnie je rozplątuje, odżywia, nawilża i sprawia, że są sprężyste i zdrowe. I jeszcze ten długo utrzymujący się zapach cukierków owocowych! Cóż więcej dodać. Wspaniałości. Cena ok. 7,99zł 🙂

Schwarzkopf Schauma Nature Moments

U mnie wylądowała wersja malinek z olejkiem ze słonecznika. Jest to szampon do włosów farbowanych, a jak wiadomo, ja takie posiadam:) Pokochałam go za to, że mnie nie podrażnia, dobrze myje, prześlicznie pachnie sokiem malinowym i zapach długo pozostaje na włosach. Ważne dla mnie jest to, że nie plącze włosów i nadaje im lekkość, ale nie napuszenie. Bardzo się polubiliśmy 🙂 Kupiłam go na promocji w Rossmanie za 7,99zł, niestety nie wiem, ile kosztuje bez promocji.

Isana Lekki olejek do włosów

Zawiera olejki z awokado, babassu i abisyński. Mi on służy do podkreślenia leków, zabezpieczenia włosów podczas suszenia i zabezpieczenia końcówek. Używam go już miesiąc i praktycznie nie widać zbytnich ubytków w ilości, także starczy na bardzo długo. Szybko się wchłania we włosy, nie pozostawia na nich tłustego filmu, nie skleja ich. Stosuję 3-4 pompki na całe włosy przed suszeniem, dwie na suche do podkreślenia loków i jedną, jeżeli stosuję tylko na końcówki. Kosztował 6,99 zł (i znów to powtórzę) w promocji, bez promocji niestety nie wiem ile 🙁

I to już koniec. Trochę się tego uzbierało i mam nadzieję, że dotrwaliście do końca.

Znacie któryś z tych produktów? Chętnie się dowiem jak się u Was sprawdzał:) A może któryś Was zainteresował i chcielibyście oddzielną recenzję? Czekam na Wasze wypowiedzi w komentarzach!

Pozdrawiam ♥

p

10 thoughts on “Ulubieńcy Kwietnia 2017

  1. Hm, chyba wypróbuję ten olejek do włosów, bo brzmi kusząco 🙂 A z wodą różaną stosuję tonik z Evree, bo ma butelkę z atomizerem, więc tyle mniej pocierania skóry wacikiem 😉

  2. Super! Lubię kosmetyki, które mają potencjał. Z chęcią skusiłabym się na wodę różaną z Bielendy.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *