To było w Lutym – Gdynia 2017

1 Flares 1 Flares ×

Luty… miesiąc jak każdy inny, ale jednak jakiś taki przełomowy. Jeżeli śledzicie mnie na fb, czy instagramie, to zapewne widzieliście, że byłam na morzem, a dokładnie w Gdyni. Nie sądziłam, że pobyt w tym miejscu aż tak mi da do myślenia. Przygotowałam dla Was wpis inny niż zawsze. Dużo zdjęć, mało tekstu, piękne widoki ♥

Gdynia, jako jedno z niewielu miast przypomina mi z układu moje Kielce, które pomimo złego zarządzania są piękne. O tyle większy plus dla Gdyni, że zamiast gór ma morze, a jak już zapewne wiecie, morze kocham i kochać nie przestanę. No i tu mi się włączyła nowa żaróweczka, a gdyby się zebrać, znaleźć pracę i przenieść na drugą stronę Polski? Może takie nowe miejsce, nowi ludzie i nowe życie jest mi potrzebne.

Mam dla Was kilka zdjęć z Gdyni:

Błyskawica, którą widzicie na ostatnim zdjęciu skradła moje serce. Pierwszy raz coś mnie tak zauroczyło. Siedziałam przy niej chyba z godzinę i podziwiałam. Dar Pomorza (przedostatnie zdjęcie) nie lepszy, moje pierwsze spojrzenie i „łał” samo się wydostało z moich ust.

Wiem, że dla osób, które mieszkają nad morzem, to takie widoki są na porządku dziennym. U mnie w Górach Świętokrzyskich takich atrakcji nie ma, tylko lasy i góry i zamki… a Morze… 7 godzin drogi…

Luty uważam za udany miesiąc, mimo iż nie udało mi się załatwić wszystkiego o chciałam. Trochę mnie nakierował na inny tor myślenia.

Kto z Was mieszka nad morzem?

Pozdrawiam!

p

2 thoughts on “To było w Lutym – Gdynia 2017

  1. Z wielką chęcią wybrałabym się nad morze. Na co dzień mieszkam w małopolsce, więc do pomorskich rejonów naszego kraju jest mi daleko, jeśli już to bliższe mi są góry zdecydowanie, choć sercem i tak zawsze jestem za morzem 😉 Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *